Zakoziel
W II
RP powiat Kobryń , województwo poleskie.
Historia Kaplicy Rodowej Orzeszków 
Korab
Nowina

Wieś Zakoziel
niegdyś w
powiecie kobryńskim województwa poleskiego obecnie w dragiczyńskim
rejonie, brzeskiego obwodu na Białorusi.
W „ Geograficznym słowniku.....” informację o miejscu zamieszczono
nadzwyczaj krótko i ograniczenie, iż: „ziemia majątku Zakoziel znajduje
się 46 km od Kobrynia na drodze Osow - Antopol i jest własnością rodu
Orzeszko i razem z folwarkiem posiada 8.0188 dziesięcin ziemi "/ około
15 tyś. ha / .
Opisane tutaj informacje historyczne o zabytkach Zakoziela, jak i o
byłych ich właścicielach są wynikiem poszukiwań w archiwach
znajdujących się w Sankt Petersburgu, Grodnie i Wilnie.
W skład kompleksu dworskiego wchodził: dwór, kaplica rodowa, dworska
stajnia konna, park z systemem stawów, fabryka sukiennicza i gorzelnia.
Jednym z najbardziej znacznych pomników zakozielskiego kompleksu
dworskiego jest rodowa kaplica położona na terytorium parku, na
niedużym, sztucznie usypanym pagórku. Autorem projektu był znany
ówczesny polski architekt Franciszek Jaszczołd.
Wybudowana została w 1863 roku, w stylu neogotyckim, o strzelistych
wieżyczkach
zakończonych żeliwnymi krzyżami. We wnękach tych wieżyczek zakończonych
ostrymi szpilami, rozmieszczonych po rogach znajdowały się w czterech
narożnikach – cztery figury ludzkiego wzrostu / czterej
ewangeliści/. Przed wejściem do kaplicy prowadziło 10 schodków
wykonanych z ciosanego marmuru oraz stały dwa drewniane słupy z
latarniami. Nad głównym wejściem znajdują się duzej wielkości
umieszczone po obu stronach żeliwne kartusze przedstawiające herby
Orzeszków- Korab oraz Nowina- herb żony fundatora Kaplicy. Chór i
ołtarz
główny wykonane były z żeliwa, a wszystko
to odznaczało się wielkim smakiem i kowalskim mistrzostwem.

Okna były
wypełnione
witrażami, ponadto wnętrze zdobiły gipsowe figurki, żeliwne kraty
przepięknej roboty, a także niepospolite ikony namalowane na płótnie.
Kaplica ta powstała w konkretnym celu – przede wszystkim miała służyć
jako miejsce pochówku dla przedstawicieli rodu Orzeszko. Dlatego też w
podziemiu kaplicy powstały krypty. Pochowano w niej: Józefa Orzeszko –
pierwszego właściciela majątku Zakoziel, jego syna Nikodema, córkę
Nikodema Teofilię z męża Buchowiecką, teścia Nikodema – Iwana
Chrzanowskiego. Oprócz tego były przygotowane jeszcze dwa grobowce.
W kaplicy tej odbywały się nabożeństwa, a w świąteczne dni spotykało
się tutaj dużo ziemian – wyznawców rzymsko-katolickich. Na podwyższeniu
obok kaplicy wzniesiono dzwonnicę pokrytą gontem.
W czasie Powstania Styczniowego / jak głosi legenda / kaplica stała sie
schronieniem dla Romualda Traugutta któremu bardzo wydatnie pomagała
nieopodal mieszkająca w Ludwinowie z mężem Piotrem - Eliza Orzeszkowa.
W 1866 roku władze guberniane nakazały kaplicę zamknąć. Ferdynanda
Orzeszko /żona Nikodema/ zwróciła się z prośbą, by można było jednak w
kaplicy odprawiać nabożeństwa. Władze jednak obawiając się uprawiania
polskiej propagandy w 1866 roku definitywnie kaplicę zamknęły, a klucze
przekazały wołowielskiemu popowi i kaplica przeszła w ręce cerkwi
prawosławnej.
W roku 1867 w związku z amnestią majątek zakozielski wraz z kaplicą
został zwrócony / wcześniej zabrany za udział w powstaniu styczniowym /
ówczesnemu właścicielowi Kalikstowi Orzeszko, który
przebywał za granicą, a którego sprawami zajmowała się Ferdynanda
Orzeszko.
Ona również rzadko bywała w Zakozielu, mieszkała bowiem w majątku syna
na Wołyniu. W tej sytuacji w 1894 roku postanowiono majątek sprzedać.
Sprzedano go Rosjance, hrabinie Bobrińskiej. W akcie kupna – sprzedaży
podkreślono:
„ W zakozielskim parku znajdują się rodzinne grobowce Orzeszków, nad
którymi jest kaplica. Ona może być otwarta dla osób i religijnych
obrządków, ale ani kaplica ani grobowce ani drzewa tam rosnące nie mogą
być zniszczone ani przez właściciela, ani przez jego następców…. . Nie
wolno dokonywać żadnych zmian wewnątrz, ale obowiązkowo trzeba
remontować kaplicę by ją zachować”.
Kaplica zaczęła ulegać pierwszym zniszczeniom w czasie I wojny
światowej, kiedy to została pozbawiona nakrycia dachu, jakim była
miedziana blacha, którą zdjęli kajzerowcy, gdyż szukali oni materiału
do produkcji broni. Przez to budowla stała przez kilka lat bez dachu,
aż ostatni właściciel majątku Zakoziel Karol Tołłoczko w 1923 roku
pokrył dach blachą ocynkowaną.
Groby Orzeszków przetrwały w podziemiach kaplicy nienaruszone do II
wojny światowej. W czasie wojny uległy zniszczeniu . Część wyposażenia
wnętrza kaplicy , w tym organy i posągi świętych zostały przeniesione
do Katedry w Pinsku.
Za granicą parku rodzina Orzeszków postawiła pomnik poświęcony pamięci
Nikodema Orzeszko i powstańców z 1863 roku. Na pomniku był napis: „ Za
duszę Nikodema i wszystkich poległych w lasach”.
W Kaplicy , dzięki staraniom dyrektora miejscowego sowchozu , Pana
dr.inż. Nikołaja Jakowczika zostały przeprowadzone / za co należą mu
sie wielkie słowa uznania i podziekowania / przy pomocy
miejscowej młodzieży, prace porządkowe, przygotowujące kaplicę do jej
renowacji. Uporządkowano jej krypty podziemne i znaleziono szczątki
czterech dorosłych osób.
Badania antropologiczne wykazały, że należą one do trzech mężczyzn
wysokiego wzrostu i kobiety wzrostu średniego.
Z całą pewnością są to szczątki Józefa Orzeszko,
teścia Nikodema - Ferdynanda Chrzanowskiego, oraz córki Nikodema
Teofili z męża Buchowiecka.
Po dokonaniu badań i sporządzeniu dokumentacji, która została
przekazana do grodzieńskiego archiwum, szczątki zmarłych spoczęły znowu
w krypcie rodowej kaplicy Orzeszków.
Poniżej piękne trzy zdjęcia autorstwa Pana ©Andrzeja
Bukowskiego z serwisu "Globus Białorusi"

Foto- ©Wiktor
Korab
Orzeszko
Foto- ©Wiktor
Korab
Orzeszko
Foto- ©Andrzej Dybowski z "Globus
Białorusi"
Wnętrze
Kaplicy - stan na 2008 rok

Foto powyżej : ©Andrzej
Dybowski z "Globus Białorusi"
Dwór
i kaplica przed wojną



Projekt
rekonstrukcji
Foto
powyżej: ©Jakowtschik-
Zakoziel 2008



Po lewej - skromny grób w którym
pochowano szczątki Orzeszków z krypty grobowej
Dziś wieś Zakoziel
zamieszkana jest przez miłych, pomocnych turystom mieszkańców . Jest
poczta, sklep, dom gościnny ze stołówką , ośrodek zdrowia, dobre drogi
i co najważniejsze
- piękne krajobrazy oraz nieskażona przyroda.
Warto tam pojechać i zobaczyc to na własne oczy.
Jedyną , dla prawdziwych turystów ( bo dla przemytników i handlowców
chyba nie ) przeszkodą , jest konieczność posiadania wiz które do
tanich nie należą. Można tylko apelować do polskich i białoruskich
władz aby jeśli je nie znieść to przynajmniej obniżyć ich cene.
Foto ©Wiktor Korab Orzeszko
Obecna zabudowa Zakoziela.
Jak dojechać do Zakoziela-mapa